Faktycznie nasza ludzka, słaba natura zdaje się być jak mały Dawid wobec potęgi przeciwnika, uosabianej z uzbrojonym po zęby Goliatem.
3 Filistyni stali u zbocza jednej góry, po jednej stronie, Izraelici zaś na zboczu innej góry, po drugiej stronie, a oddzielała ich dolina. 4 Wtedy wystąpił z obozu filistyńskiego pewien harcownik imieniem Goliat, pochodzący z Gat. Był wysoki na sześć łokci i jedną piędź. 5 Na głowie miał hełm z brązu, ubrany zaś był w łuskowy pancerz z brązu o wadze pięciu tysięcy syklów. 6 Miał również na nogach nagolenice z brązu oraz brązowy, zakrzywiony nóż w ręku. 7 Drzewce włóczni jego było jak wał tkacki, a jej grot ważył sześćset syklów żelaza. Poprzedzał go też [giermek] niosący tarczę. 8 Stanąwszy naprzeciw, krzyknął w kierunku wojsk izraelskich te słowa: «Po co się ustawiacie w szyku bojowym? Czyż ja nie jestem Filistynem, a wy sługami Saula? Wybierzcie spośród siebie człowieka, który by przeciwko mnie wystąpił. 9 Jeżeli zdoła ze mną walczyć i pokona mnie, staniemy się waszymi niewolnikami, jeżeli zaś ja zdołam go zwyciężyć, wy będziecie naszymi niewolnikami i służyć nam będziecie». 10 Potem dodał Filistyn: «Oto urągałem dzisiaj wojsku izraelskiemu. Dajcie mi człowieka, będziemy z sobą walczyć». 11 Gdy Saul i wszyscy Izraelici usłyszeli słowa Filistyna, przelękli się i przestraszyli bardzo. (…)
26 Odezwał się Dawid do stojących obok niego ludzi: «Co uczynią takiemu, który pokona tego Filistyna i odejmie hańbę od Izraela? Kto to jest ten nieobrzezany Filistyn, który urąga wojsku Boga żywego1?» 27 Lud powtórzył mu te słowa na potwierdzenie, co uczynią człowiekowi, który go pokona. 28 Gdy starszy jego brat, Eliab, usłyszał, że Dawid rozmawiał z ludźmi, uniósł się gniewem na Dawida i zawołał: «Po co tu przyszedłeś? Komu zostawiłeś ową małą trzodę na pustyni? Znam ja pychę i złość twojego serca: przybyłeś tu, aby tylko przypatrzyć się walce». 29 Dawid odrzekł: «Cóż teraz uczyniłem? Wszak to było tylko słowo». 30 Oddaliwszy się od niego, skierował się gdzie indziej i wypytywał się podobnymi słowami. Odpowiedzieli mu ludzie jak poprzednio. 31 Słyszano te słowa, które wypowiedział Dawid; doniesiono Saulowi, kazał go więc przyprowadzić.
32 Rzekł Dawid do Saula: «Niech pan mój się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem». 33 Saul odpowiedział Dawidowi: «To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości». 34 Odrzekł Dawid Saulowi: «Kiedy sługa twój pasał owce u swojego ojca, a przyszedł lew lub niedźwiedź i porwał owcę ze stada, 35 wtedy biegłem za nim, uderzałem na niego i wyrywałem mu ją z paszczęki, a kiedy on na mnie napadał, chwytałem go za szczękę, biłem i uśmiercałem. 36 Sługa twój kładł trupem lwy i niedźwiedzie, nieobrzezany Filistyn będzie jak jeden z nich, gdyż urągał wojskom Boga żywego». 37 Powiedział jeszcze Dawid: «Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna». Rzekł więc Saul do Dawida: «Idź, niech Pan będzie z tobą!»
38 Saul ubrał Dawida w swoją zbroję: włożył na jego głowę hełm z brązu i opiął go pancerzem. 39 Przypiął też Dawid miecz na swą szatę i próbował chodzić, gdyż jeszcze nie nabrał wprawy. Po czym oświadczył Dawid Saulowi: «Nie potrafię się w tym poruszać, gdyż nie nabrałem wprawy». I zdjął to Dawid z siebie. 40 Wziął w ręce swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał zamiast kieszeni, i z procą w ręce skierował się ku Filistynowi. 41 Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim. 42 Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknym wyglądzie. 43 I rzekł Filistyn do Dawida: «Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem?» Złorzeczył Filistyn Dawidowi [przyzywając na pomoc] swoich bogów. 44 Filistyn zawołał do Dawida: «Zbliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom powietrznym i dzikim zwierzętom». 45 Dawid odrzekł Filistynowi: «Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. 46 Dziś właśnie odda cię Pan w moją rękę, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu powietrznemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. 47 Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc odda was w nasze ręce».
48 I oto, gdy wstał Filistyn, szedł i zbliżał się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistyna. 49 Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wypuścił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole i Filistyn upadł twarzą na ziemię. 50 Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza. 51 Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz, i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.
1 Sm 17, 3-17.26-51
W królowanie Saula wpisane zostały nieustanne konflikty i walki zbrojne z Filistynami. Ten Lud Morza przybyły ok. 1200 roku p.n.e. z regionu egejskiego i osiadły w Palestynie na wybrzeżu Morza Śródziemnego stał się z czasem wrogiem numer jeden Izraelitów. Bohaterstwo Dawida zajaśniało swym blaskiem w czasie jednej z takich potyczek. (…) Do walki jednak nie doszło. Przedstawiciel Filistynów zaproponował rozwiązanie, które było stosowane w zmaganiach bitewnych Bliskiego Wschodu. Zamiast walki całych armii, pojedynek staczali wybitni przedstawiciele wrogich stron (na przykład pojedynek Hektora z Ajaksem lub Parysa z Menelaosem opisane w Iliadzie przez Homera). Zwycięstwo jednego z nich przesądzało o całej bitwie. (…) Przedstawicielem Filistynów był Goliat z Gat. (…)
Goliat był olbrzymem, a ponadto był uzbrojony od czubka głowy po stopy. (…) Nic dziwnego, że cała armia izraelska łącznie z Saulem została sparaliżowana strachem. „Izrael jest więc w ślepym zaułku. Jeżeli przyjmie wyzwanie Goliata i pośle jednego ze swych żołnierzy, jest pewne, że Goliat wygra, a Izrael przegra. Jeżeli nie przyjmie wyzwania, przyzna się do lęku i do tego, że jest słabszy, a wojsko przyznające się do słabości przegrywa jeszcze przed walką. Wydaje się więc, że Izrael nie może zwyciężyć w żadnym wypadku” (B. Costacurta). (…)
„Goliat zaczarował króla wojsk izraelskich lękiem, który potrafił wzbudzić. Kiedy maleńki kamień uderzył Goliata, skończyło się zaczarowanie i wszyscy nabrali odwagi” (C. M. Martini).
Zachowanie Goliata „tradycja duchowa odnosi do nieprzyjaciela człowieka, do Złego, który przeraża nas czymś bardzo niewielkim, utrzymuje nas w podległości za pomocą różnych obaw, lęków, które zanalizowane dogłębnie, okazują się nieracjonalne. (…) My – jako poszczególne osoby i jako wspólnota, jako Kościół – jesteśmy często hipnotyzowani przez obawę. Św. Ignacy ostrzega, że nieprzyjaciel, nie mając innej władzy, liczy bardzo na naszą obawę, smutek, zniechęcenie” (C. M. Martini). Szatan wprawdzie jest słaby wobec wolnej woli człowieka, ale może wykorzystać wszystkie niejasne, lękliwe i niezdecydowane obszary jego osobowości, wsączając niepokój, nieufność, oskarżenia. Jest tym silniejszy, im bardziej człowiek jest niepewny, chwiejny. Św. Ignacy zauważa, że wobec oporu i zdecydowanej postawy „właściwością nieprzyjaciela jest tracić siły i odwagę i uciekać ze swymi pokusami” (Ćwiczenia duchowe, nr 325). Wystarczy wówczas maleńki kamień Dawida, by go pokonać. (…)
Gdy wieść o zainteresowaniu Dawida walką dotarła do Saula, kazał przyprowadzić go przed swoje oblicze. Na jego widok Saul zapewne trochę rozczarowany, ale również zdesperowany, przedstawia logiczne argumenty. (…) Dawid odpiera zarzuty królewskie; (…) powołuje się na swoje pasterskie doświadczenia. (…) Dawid zamierza walczyć nie tylko swoją siłą i inteligencją, ale również wiarą i mocą z Wysoka. Saul, nie mając innego wyboru i lękając się osobiście stanąć w szranki z Goliatem, zgodził się na propozycję Dawida; ubrał go w swoją zbroję. (…) Fortel Saula okazał się nieskuteczny. Dawid bowiem nigdy nie nosił zbroi ani nie miał wprawy w posługiwaniu się mieczem. Po nieudanej próbie poruszania się w niej powrócił do broni pasterskiej. (…)
Filistyn, zgodnie ze wschodnim zwyczajem, rozpoczyna próbę sił od pojedynku na słowa. (…) Dawid nie przeraża się ani potęgą Filistyna, ani jego groźbami ani nawet bogami, którzy razem z nim walczą. Powołuje się natomiast na największy autorytet, który stoi za nim. Jest nim Jahwe, prawdziwy i jedyny Bóg, Pan Zastępów, Bóg wojsk izraelskich. (…) „Teraz Dawid-chłopiec stał się olbrzymem, ale nie olbrzymem w ciele, lecz w wierze” (B. Costacurta).(…) Dawid bardzo głęboko wierzył w zwycięstwo i był przekonany, że będzie ono zwycięstwem samego Boga. A w takim przypadku wystarczy wiara i kilka kamieni.
Walka Dawida z Goliatem jest symbolem walki duchowej, którą prowadzi każdy człowiek z pokusami i złem. Jest też figurą zwycięskiej walki, jaką stoczył Jezus z szatanem na pustyni (Mt 4, 1-11). Święty Paweł radzi, by w tej walce posługiwać się zbroją duchową: „Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania” (Ef 6, 14-18).
Stanisław Biel SJ, Walka gigantów, https://jezuici.pl/2022/01/walka-gigantow/
W naszych ziemskich potyczkach i zmaganiach powinniśmy jednak uwzględniać, że naszym prawdziwym wrogiem nie jest drugi człowiek, choćby najbardziej groźny, ale grzech, który niszczy naszą więź z Bogiem. Tu faktycznie nasza ludzka, słaba natura zdaje się być jak mały Dawid wobec potęgi przeciwnika, uosabianej z uzbrojonym po zęby Goliatem.
Ks. Mirosław Matuszny, Jak Dawid z Goliatem, https://opoka.org.pl/doc/127059
Pytania do przemyślenia: Jakie walki duchowe toczę? Kogo się najbardziej boję? Dlaczego? Czy walczę z „lwami” i „niedźwiedziami” ufny we wsparcie i moc Bożą? Co stanowi moją „duchową zbroję”?
Ilustracja: Caravaggio, Dawid z głową Goliata, 1609/1610, Galleria Borghese, Rzym
plik pdf